Aktualności
Ptaki giną po cichu. Wszyscy mówią o psach i kotach, a zagrożone są jeszcze dzikie zwierzęta
Fajerwerki widziane z daleka nie są zagrożeniem, natomiast błysk połączony z hukiem w dość bliskiej odległości może być dla dzikich zwierząt śmiertelny.

Na zdjęciu warszawskiego Ptasiego Azylu: zakrwawione mewy w tekturowych pudłach ze złamanymi skrzydłami. Na YouTubie: film z Wałbrzycha, na nim przestraszona i zdezorientowana samica sokoła Helgi, która jeszcze kilka godzin wcześniej spokojnie spała na progu gniazda. Na Facebooku ośrodka z Nysy: nieżywy dzięcioł duży, który po trzech tygodniach leczenia w klinice dla dzikich zwierząt nie przeżył wybuchu petard. A wraz z nim kilka innych ptaków.
Dyskusja o sylwestrowych wystrzałach nie dotyczy tylko ludzi, psów i kotów. Są jeszcze dzikie zwierzęta oraz mieszkańcy zoo i schronisk.
Źródło: warszawa.wyborcza.pl


