Czy tramwajarze zapomnieli dokończyć remont na Grochowskiej? Szyny na betonie zamiast obiecywanego zielonego torowiska
Miało być zielone, ciche i ekologiczne torowisko wzdłuż Grochowskiej, a pośrodku ulicy straszą połacie betonu. Rzecznik Tramwajów Warszawskich Maciej Dutkiewicz uspokaja, że wiosną uda się tu posadzić rozchodnik wyposażony w system podlewania.

Remont trasy tramwajowej na ul. Grochowskiej zaczął się w maju 2019 r. Aż do połowy września tramwaje kursowały objazdami. Wróciły po wakacjach, ale prace, które mają kosztować niebagatelną kwotę 80 mln zł, były kontynuowane – jak to mówią urzędnicy – „pod ruchem”.
Teraz zimą widać wyraźnie, że nie wszystko udało się skończyć. Zamiast obiecywanej zielonej linii pośrodku ulicy w oczy rzuca się wybetonowane podtorze.
– Zasadnicze prace są już gotowe. Ekipa remontowa ułożyła krawężniki, wyasfaltowano jezdnie – wylicza Maciej Dutkiewicz, rzecznik Tramwajów Warszawskich. Dodaje, że wzdłuż Grochowskiej między rondem Wiatraczna a Teatrem Powszechnym przy al. Zielenieckiej powstały nowe, szerokie platformy przystankowe. Do niektórych prowadzą dodatkowe dojścia z drugiego końca, gdzie wytyczono zebry z sygnalizacją. Nowe światła dla pieszych działają teraz m.in. w niebezpiecznym punkcie na wysokości ul. Mińskiej.


